Profesja fotografika ślubnego jak się zmienia?

Pospołu z upowszechnieniem się sprzętu fotograficznego i nasyceniem rynku coraz tańszymi aparatami cyfrowymi a co za tym idzie dość momentalnym wzrostem przystępności fotografii, jako takiej nawet dla zwykłego zjadacza chleba można dostrzec interesujące inklinacje rynkowe. Obecnie nabycie dobrego aparatu wraz z podstawowym osprzętem; lampa, specjalne obiektywy nie stanowi już większego problemu i ogromnej luce w budżecie. Mając do dyspozycji kwotę 4 do 6 tysięcy złotych jesteśmy w stanie nabyć sobie podstawowy skromny ale dobry zestaw fotograficzny, który swoimi możliwościami spokojnie dorówna rozwiązaniom z przed około 6-7 lat kosztującym sporo ponad kilkanaście tysięcy złotych. Niesie to za sobą pewne następstwa , o których szerzej opowiem dalej w artykule .

Jakie to ma znaczenie dla rynku usług branży ślubnej ? 

Można stwierdzić podstawowe dwie . Główna spora rywalizacja rynkowa i co się z tym wiąże spadek cen usług . Dla klienta ma to dość zbawienny wydźwięk tylko wtedy gdy spędzi więcej czasu na poszukiwaniu usługi od rzetelnego fotografa. Da się teraz stosunkowo łatwo przebierać   i jest coraz taniej, trzeba jednak zachować ostrożność . Drugi aspekt to zasadnicze pogorszenie, jakości usług . Ostrożnie mówiąc można teraz łatwo wtopić decydując się na oszczędności.

Zdjęcia ślubne od dobrych szczęściu lat   jest jedną z moich dziedzin, którymi się zajmuję, co za tym idzie śledzę od czasu do czasu rynek oraz konkurencję.  Napływają mi do głowy pewne wnioski   , którymi podzielę się w paru słowach w felietonie .

Postaram się wcielić   na chwilę w postać młodej pary (MP), która szuka dla siebie fotografa , pomijam rynek video usług, bo do niego mi daleko i nie interesuje mnie on. Skupiamy się na fotografii ślubnej . W takim razie szukam dla siebie fotografa . Najłatwiej z polecenia od znajomych, mamy wtedy do czynienia ze sprawdzonymi   i wiemy, na co możemy liczyć wybierając tego samego fotografa. Sprawa prosta . Trudniej jak zmuszeni jesteśmy szukać od zera . Zatem jako PM odpalam google, odpalam wyszukiwarkę i wpisuję najprostsze słowa kluczowe , jakie przyszły mi do głowy. Przykładowo mieszkając w Małopolsce poszukuję :

fotograf ślubny Kraków
zdjęcia ślubne Kraków
fotografia ślubna Kraków

I co wychodzi? Ilość wyników, które wyświetla google zawiera się w zakresie od kilkudziesięciu tysięcy do nawet kilku milionów .  MP z zapałem analizuje oferty na pierwszej stronie i ZONK . Albo usługa poza możliwościami finansowymi lub portfolio fotografa lekko mówiąc są przeciętne. Sporo telefonów, sporo maili z zapytaniami i sporo straconego czasu. Pod ogień lecą kolejne strony. Trochę współczuję MP .

Moje konkluzje

Patrząc na sytuację z mojego zaplecza czy też podwórka, w którym i ja pracuję . Czasami włos jeży mi się na głowie . Mam swoje doświadczenie , lata spędzone na pstrykaniu, wyrobione oko , rozwinięty gust oraz pojęcie o fotografii.  Łatwo , zatem mogę na pierwszy rzut oka   wychwycić brak profesjonalizmu i tandetę. I zbliżam się tym samym do  kwintesencji tego krótkiego   felietoniku . Niestety wszystko w naszym życiu dookoła dotyka kicz . Tak i usługa fotografa ślubnego dosyć spowszedniała i zeszła na psy . Parząc na   portfolia niektórych fotografów ogarnia mnie skrępowanie, że pracuje w tej branży. Ludzie, którzy bezwstydnie mają śmiałość proponować swoje usługi za pieniądze nie mają bladego nawet wyobrażenia o fotografii . Drewniane wyczucie kadru, zero pojęcia o postprocesingu zdjęć  . Kompletny   niedostatek wyczucia chwili, kadru, zmysłu kompozycji. Żałość. Zdarzyło mi się już nawet powtarzać zdjęcia plenerowe parom młodym po ich ślubie, bo ich fotograf, na którego przyoszczędzili nieco gotówki bądź ot tak ich naciął swoimi umiejętnościami oddał im zdjęcia , które wstydzili się pokazywać rodzinie . To  dość powszechne zjawisko. Coraz bardziej wszechogarniająca rzeczywistość . Mamy wolny rynek i korzystają na tym miernoty, które nie   posiadają za grosz obciachu i samokrytyki. Za tych właśnie pseudo zawodowców, jako fotograf nieco starej daty , sumienny rzemieślnik chciałbym serdecznie przeprosić Młode Pary. Życzę Wam powodzenia i samych udanych zdjęć .

Na sam zwieńczenie już mój mini przewodnik jak wybierać solidnego fotografa? Zapraszam:

·      porfolio – pierwsze odczucie nadzwyczaj ważne. To jest nasza wizytówka. Podoba się, prosić o cenę i umawiać się na spotkanie i oglądnąć kilka wzorcowych reportaży. Kategorycznie brać nogi za pas, jeśli fotograf posiada prowizoryczne portolio czy mocno odstające od prezentowanych zdjęć na stronie w Internecie. Śmierdzi to szfinglem.
·      umowa – przeczytać i zbadać, najlepiej poprosić o jej wersje elektroniczną przed spotkaniem i przeanalizować.
·      sprawdzić czy przedstawiane zdjęci są autorstwa danego fotografa i czy to właśnie on będzie wykonywał reportaż. W razie wątpliwości też brać nogi za pas.
·      upewnić się, jakim sprzętem dysponuje fotograf, poprosić o poradę znajomego fotoamatora.

·              zadać pytanie dokładnie, co fotograf oferuje w ramach pakietu i usługi, jakie terminy realizacji, jakie albumy, na jakich zasadach, za jaką dopłatą, jakie odbitki, czy oddaje zdjęcia w wysokiej rozdzielczości czy tylko wglądówki, czy opracowuje wszystkie oddane zdjęcia. Wystrzegać się takich, którzy oddają więcej niż 300 – 400 zdjęć. Ilość idąca np. w tysiąc to już powinien od razu zapalić w głowie lampkę ostrzegawczą i skierować nas do wyjścia z takiej demonstracji i spotkania.

Dieser Beitrag wurde unter Allgemein veröffentlicht. Setze ein Lesezeichen auf den Permalink.

Hinterlasse eine Antwort